zapraszam na pogaduszki

w dawnej kuchni

Siądźmy do stołu - kapuśniaczki, ciasteczka wyśmienite

Ciastka wyśmienite

IMG_8269sesja2.jpg

Dzisiaj  kruche ciasteczka i ciasto na kapuśniaczki. Czytając przepis trochę zasumowałyśmy się, czy aby dobrze go rozumiemy. Oczywiście ilość masła wydawała nam się mocno zawyżona, ale gorzej było z pieczeniem lukru. Dotąd lukier kojarzył nam się jednoznacznie z zastygającą polewą z białek nakładaną na ciasto po upieczeniu. Postanowiłyśmy jednak być wierne przepisowi.

kuchnia4 006_blogcz.jpgI komentarze. Obecnie często do kruchego używamy margaryny Kasi, ale tu użyłyśmy masła. Moja mama, która zapewne realizowała przepisy z epoki, już dawno zrezygnowała z proporcji 1:1 masła i mąki. Ciasto w proporcji 2:3 jeszcze ciągle zasługuje na miano bardzo kruchego. Białka trzeba cierpliwie ubić, aż się cukier rozpuści i nie przejmować się nieco płynną konsystencją, wszak to lukier. Na surowe ciasto nakładać jak lukier na gotowe wypieki łyżeczką bądź cukierniczym pędzelkiem. Zaskakuje długość pieczenia. Nam potrzeba był prawie czterdziestu minut, aby ciasto doszło do złotego koloru, a lukier się wysuszył. Radzimy jednak spojrzeć wcześniej do piekarnika i nie czekać, aż zegar nas przywoła do pieca. Do sklejania użyłyśmy twardej marmolady z różą, która jest dostępna w plastikowych pojemniczkach i konfiturę z róży też sklepową.

IMG_8275saga.jpg

 

Kapuśniaki

IMG_8277.JPG

Osobiście zachwyciłam się tym ciastem na kapuśniaczki. Kapuśniaczki w cieście francuskim odpychają mnie tłustym ciastem, a drożdżowe szybko tracą świeżość. To dobrze chroni farsz i ich półkrucha skórka świetnie komponuję się z kiszonym czerwonym barszczem. Można je zapiec z dowolnym nadzieniem. Myśmy wybrały kiszoną kapustę z jarzynami, zeszkloną cebulę z jajkiem i kilka parówek.

 

kuchnia4 010_blogcz.jpgPoczątkujące lub mało cierpliwe gospodynie mogą mieć problem z tym niewinnie  brzmiącym poleceniem: wyrobić dobrze ciasto. Wszyskie drożdżowe z dawnych lat wymagają samozaparcia. Mnie mama specjalistka od drożdżowego zalecała - wyrabia się tyle i waży mąka. Tu potrzeba 25 minut. Drożdże, świeże, rozpuściłyśmy w 1/2 szklance ciepłego mleka, a ciasto wyrabiała Bożena. Było gładkie i lśniące i "odchodziło od miski". Czas pieczenia zaskoczył nas in plus. Wystarczyły 23 minuty i kapuśniaczki-cebulaczki były gotowe. Na zdjęciu to mniej niż 1/3 wypieku, więc trud się opłacił.

IMG_8280saga.jpg