zapraszam na pogaduszki

absolwentka

 Problem ze stażem na szczęście rozwiązany, oczywiście myślałam w duchu, że tak będzie, a poganiana terminem przygotowania dokumentacji  wreszcie odebrałm dyplom moich studiów podyplomowych. Masło maślane się zrobiło -  dyplom podyplomowy. Nazwy nie zmienię, bo przyschła na dobre do naszej rzeczywistości, a dyplom niczego sobie bardzo elegancki i oficjalny w teczce z emblematami UJ, a wydany i podpisany przez rektora Uniwersytetu Warszawskiego. I tak to internet przybliżył nam UW, mimo że noga moja nie powstała w Warszawie okazało się, że jestem absolwentką studiów podyplomowych na tamtejszym Uniwersytecie.