zapraszam na pogaduszki

Archiwum: luty 2008

rozasz_i_nie.jpg

zbyt dużo dokumentacji

Kiedyś pisałam, że mam ochotę podzielić się opinią na temat powszechnie znanych obyczajów pogrzebowych faraonów. Podobno swoje bogactwa, ulubione sprzęty, stroje zabierali do grobu. Zwyczaj o tyle miły, że wzbogacał rabusiów, więc jakoś pośmiertnie dzielili się z biedniejszymi, drugi aspekt, to nieopisowa dokumentacja poziomu rzemiosła tamtych czasów, mody i wszelakich innych gustów. Wystarczy ... czytaj dalej

komentarze: 4

przy okazji samochwałka

tu będzie o GIMP'ie. Właściwie z tego miejsca powinnam podziękować mojej byłej uczennicy, która poprosiła mnie o pomoc w przygotowaniu pracy dyplomowej. Nie mogłam zawieść zaufania i bez wielkiego przekonania zabrałam się do rozgryzania GIMP'a. Program zdobywa coraz szersze kręgi wielbicieli i piękne grafiki można w nim robić. Wystarczy wskoczyć na stronę www.gimpuj.info i przy okazji można się... czytaj dalej

kot1.jpg

mało tekstu, a jednak politycznie jakoś...

  Tym razem tylko dwa zdjęcia. Jedno to kot podwórzowiec, który kręci się koło nas w Jurgowie, gdy pojawiamy się tam na wakacjach. Jego obecność jest bardzo na czasie - ostatecznie trzeba się jakoś przypodobać władzy demokratycznie wybranej (proszę tego nie traktować pod żadnym pozorem jako deklaracji partyjnej). Drugie - kolejny baner krakowski, który wpadł mi w ręce w czasie porządków na dysk... czytaj dalej

komentarze: 2
krakow_baner.jpg

tyle zakamarków

Bylam zaproszona na ślub w kościele oo. Dominikanów. Dojazd samochodem do Rynku zwązany jest z ryzykiem krążenia po odległych ulicach, jako że parkingi, gdzie usytuowane są każdy widzi, a raczej nie widzi, bo ich coraz mniej. Pierwszy raz wjeżdżałam na parking, którego zabytkowa brama mieści się między kościołem OO. Franciszkanów, a pałacem Wielopolskich - prozaicznie UM. Wąska uliczka prowadzi... czytaj dalej

komentarze: 2
moodle1.jpg

moodle jest bardzo niewirtualny

Pewnie rasowi matematycy teoretycy (ale chyba tacy nie zniżają się do buszowania po blogowisku) oburzą się na moją profanację. Przepadam za abstrakcyjnym myśleniem i pięknie rozwiązane zadanie kombinatoryczne warte jest mojej adoracji, nie mniej, ponieważ do parnasu mi daleko lubię matematykę zakotwiczać na ziemskim padole. Urzeka mnie modelowanie matematyczne rzeczywistości i nieraz łapię się ... czytaj dalej

Czy posiadanie ego jest grzechem?

Znowu "wiekowa" studentka odwiedziła Campus UJ. Zjazd, bo tak się nazywają spotkania wirualnych studentów w realu odbył się niedzielną porą gwałcąc święty odpoczynek intelektualisty. Ponieważ unikam nazwisk mniej publicznych na blogu, a ponadto nie chcę być lizusem wprost, to trochę będę lizusem zakamuflowanym. Młody asystent, który prowadzi nasze prace dyplomowe okazał się człowiekiem skrojony... czytaj dalej

komentarze: 1
koniaglowa.jpg

pisanie ze stresu

Bardzo bliska memu sercu osoba zauważyła dowcipnie, że moje notki są tak długie, że gdy się dojedzie do końca to już nie wiadomo jak skomentować początek. Co racja, to racja. A ja tak ze stresu, im więcej roboty, która mnie przerasta tym więcej pisania. Teraz też zamiast Moodla zbroić w kolejne zadania to myk i na blogu siedzę.  Podchdzę do komputera i mamroczę, nie sprawdzam wpisów, nie sprawd... czytaj dalej

komentarze: 2
dziura.jpg

obdzielanie swoim życiem

 Rys. 1  laury połyskujące na skroni zasłużonych absolwentów Nie jestem jedyną osobą, która zastanawia się nad fenomenem portalu nasza-klasa. Mam kilka hipotez jedną z nich jest rozmontowane życie partyjne. Nie będę tu opowiadać, kto za co odpowiada, bo to nie ta kategoria. Nie jest to hipoteza socjologa, ot spostrzeżenia obywatela RP, a ściślej obywatelki. Tu nie ma odpowiedzialnych, winnych, ... czytaj dalej

komentarze: 2

część wspólna

Lubię to pojęcie z algebry. Jest ono wspaniałym modelem matematycznym życiowych sytuacji. Mam dużo krytycyzmu w sobie i myślę, że nie ja jedna. Nawet wiem na pewno, że nie ja jedna. Nieraz w pokoju nauczycielskim, no skłamałam, to w moim wirtualnym pokoju nauczycielskim, prowadzone są rozmowy o tej czy innej lekcji, dyskusje merytoryczne o dydaktyce, o tym jak uczyć, aby nauczyć. Tak na prawdę ... czytaj dalej

komentarze: 1

sąd nad nauczycielem

Dałam się sprowokować przewodniczącej klasy (mojej przedpotopowej) i dołączyłam do Naszej-klasy. Mało nas na serwerze, ale nie w tym rzecz. Wbrew pozorom to te starsze roczniki miały zawsze dobre bazy danych, bo nie mogły podpierać się internetem i wprowadzenie internetu nic nie zmieniło. Na 30-lecie matury zeszła się prawie cała klasa, a było nas sporo - koło 40-tu "dziewcząt". Trzeba przyznać... czytaj dalej