zapraszam na pogaduszki

Archiwum: lipiec 2008

dworzec08_3.jpg

kusi nęci

oczywiście fotografowanie Krakowa. Jedną z bardziej udanych inwestycji przestrzennych miasta jest moim zdaniem plac przed Dworcem Głównym. Potrzeba odświeżenia garderoby zagnała mnie do Galerii Krakowskiej, bo tam myślą nie tylko rozmiarem 36/38, ale tym mniej oszczędnym również. Trochę póżno się zdecydowałam na zakupy i zachód słońca już finiszował. Udało się za to pochwycić odbicia budynków z... czytaj dalej

komentarze: 7
bialka2008_1.jpg

bardzo przyrodniczo

Wakacje, a tu Sejm nam nie daje odpocząć, w polityce stresująco i mało budująco, więc warto odsunąć ważkie tematy i nasycić się przyrodą rodzimą póki nie zawłaszczą jej tuje i cyprysy. Dramatyczne wieści dochodzą ze Spisza i Podhala, gdzie niedawno spędzałam wakacje i jak zwykle konserwowałam ulotne chwile na "cyfrowej kliszy". Kilka zdjęć zrobionych  w dolinie Białki tego lata poniżej.  Zastan... czytaj dalej

komentarze: 4

walka z wiatrakami

Powiem pompatycznie - walka z wiatrem trażniejszości, który szarpie skrzydłami nazej historii. Skrzydła są symbolem wolności i na tych skrzydłach grupa idelistów próbowała wzbić się po przemianach politycznych 20 lat temu ku wymrzonej Polsce. Niestety pióra klei wosk codzienności złożony z bardzo chytrych i zawistnych ludzików i im bliżej Słońca tym łatwiej topnieje. Pióra się rozsypały, mity t... czytaj dalej

komentarze: 2

darmowe blogowanko

Zobaczyłam na stronie Onetu bardzo zachęcającą ofertę współpracy w zakresie twórczości publikatorskiej przez portal opłacanej i tak sobie pomyślałam, a może rzucić się w biznes literacki i trochę na mojej skłonności do pisania zarobić. Nawiązałam dialog z "portalem" i czego się dowiedziałam, że oczywiście zapraszają do kolejnego kroku w kierunku rekrutacji, że mam wybrać temat, przesłać próbkę ... czytaj dalej

komentarze: 1
palac1.jpg

podróż sentymentalna

wiele lat temu w czasach głębokiego PRL dostałam wczasy w Paszkówce. Pojechali tam moi teściowie z moimi dziećmi, a ja matka pracująca dojeżdżałam w weekendy, krótkie wtedy, bo w soboty pracowało się zazwyczaj do 13. Pamiętam moje wielkie rozczarowanie tym miejscem, ponieważ dla mnie wakacje oznaczało oddalenie się od Krakowa w kierunku gór conajmniej o 70 km i to zawsze na południe. Zamek był ... czytaj dalej

komentarze: 1

porażający tercet i bynajmniej nie egzotyczny

Okres wakacji, ruch turystyczny nasilony, chociaż refleksja całoroczna. Denerwuje mnie od dawna obowiązkowy zestaw celów zwiedzania Małopolski dla wycieczek szkolnych z naciskiem na cudzoziemskie, w tym przypadku. Jest to trójca bynajmniej nie święta, ale klasyka oferowana przez biura podróży: Wawel, Wieliczka i Oświęcim. Nie dziwmy się potem, że przeciętny otumaniony wojażem turysta, który o P... czytaj dalej

postraszmy się

Uwielbiam klasyczne kryminały i wakacje w Jurgowie spędzam na podczytywaniu Agaty Christie i Conan Doyle'a. W Jurgowie jest wspaniale prowadzona biblioteka i przemiła pani bibliotekarka znająca moją słabość literacką wyszukuje wszystkie nieprzeczytane przeze mnie powieści, a ja nieodmiennie boję się potem w nocy i demonizuję wszystkie hałasy jak małolata. Do rytualnego zestawu dołączyłam w tym ... czytaj dalej

spiskie1.jpg

przemijanie w galopie

Od małego dziecka spędzam duży fragment wakacji letnich lub zimowych w górach. Przemieszczam się więc drogą zwaną zakopianką już pół wieku i wydawało mi się, że znam tam każdy kamień na pamięć, a tu szok! Takiej wymiany starego na nowe jak w tym roku jeszcze nie zanotowałam. Domy rosną jak grzyby po deszczu, niestety często jest to bardzo marna architektura typu "projekt gminny za 300 zł" i to ... czytaj dalej